Namuzowywanie - omówienie
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Wiersz ten jest parodią tradycyjnych, często spotykanych w literaturze próśb poetów o natchnienie, skierowanych do muzy. Tytuł utworu oznaczać może “natchnienie się muzą”. Podmiot liryczny tłumaczy się, że jego twórczość polega tylko na “końcówkowaniu” - czyli na szukaniu rymów. Wynika to z “niepisaniowości” - niemożności pisania. Podmiot liryczny tworzy słowa nie posiadające znaczenia, będące właściwie samym rymem. Do wyrazu “niepisaniowości” został utworzony rym “ości”, a do “muzo” - “uzo”. Podmiot liryczny zwraca się do muzy z prośbą, aby wypełniła te nic nie znaczące słowa treścią (świadczy o tym neologizm “natreść”, który ma formę wołacza).


Warning: strpos(): Offset not contained in string in /home/graffika/domains/klp.pl/public_html/klptest.php on line 696
Wiersz ten jest także żartem Białoszewskiego o własnym pisaniu. Poeta dystansuje się do swojej twórczości, traktując ją z przymrużeniem oka jako automatyczne rymowanie. Prosi muzę, aby wypełniła te nic nie znaczące rymy treścią.




  Dowiedz się więcej
1  Szare eminencje zachwytu - analiza i interpretacja
2  Podłogo, błogosław! - analiza i interpretacja
3  Rozprawa o stolikowych baranach - analiza i interpretacja



Komentarze
artykuł / utwór: Namuzowywanie - omówienie


  • "Ości" to nie jest neologizm, nie został więc ten rym utworzony sztucznie, co wynika z tego opracowania tak wynika. Ości są pewnym szkieletem - więc tym co posłuży za wiersz kiedy muza natchnie podmiot liryczny. CZYTAJCIE DOKŁADNIE
    Katarzyna ()

  • Em... Poczułam przymus wewnętrzny, żeby zareagować na jeden z komentarzy. Zestawienie "GÓWNO WIECIE O POEZJI" na forum już mówi o tym, kto ile o owej poezji wie. Poza tym wszystkie wiersze są proste do przeczytania. Ale interpretacje są różne. A osobiste się niemal zawsze różnią od tych JEDYNIE SŁUSZNYCH. Dlatego uważam, że nie ważne, ile ktoś umie, to MOŻE SOBIE NAWET "WLAZŁ KOTEK NA PŁOTEK" INTERPRETOWAĆ Z KLP, BO NIE WIADOMO, CO SOBIE UŁOŻYŁA ŁÓDŹ, CO GREG, A CO PANI POLONISTKA, A TO JEST W MIARĘ PEWNE. Dziękuję.
    Paul (paul050690 {at} gmail.com)

  • Uwielbiam jego wiersze. Bardzo przyjemnie jest uporządkować w głowie ten chaos, który widzi się na pierwszy rzut oka. Natomiast moja polonistka na wstępie omawiania wierszy Białoszewskiego powiedziała, że nie lubi i osobiście nie rozumie jego poezji, więc postara się to przerobić jak najszybciej.
    Ja_Mi_Moje ()

  • GÓWNO WIECIE O POEZJI , A NAJWIĘCEJ MACIE DO POWIEDZENIA BARANY. TAK PROSTY WIERSZ, MÓZGI NIE UMIECIE SAMI GO ZINTERPRETOWAC, TYLKO NA POMOCE DYDAKTYCZNE ZAGLADACIE. WSTYD...!!!! WIELCE UCZENI!!!!!HAHAHAHAH.
    Kinga (katianna1 {at} wp.pl)

  • Omówienie mi pomogło, a co do komentarzy... wiecie... zastanówcie się czasem co mówicie.. nie twierdzę, że Białoszewski jest autorem, którego poezje musi się znać, ale ocenę jego twórczości i decyzję o tym, że mają o nim mówić w szkołach podejmowali chyba troszkę mądrzejsi od nas prawda? a skoro "każdy idiota" coś takiego może napisać, to niech napisze... kto mu broni?? niech napisze i stanie się człowiekiem pokroju Białoszewskiego, którego bądź co bądź wielu inteligentnych ludzi podziwia... a że jego poezja utrudnia życie uczniom liceów o rozszerzonym profilu humanistycznym lub uczniom, którzy, na ich nieszczęście, mają za polonistę jakiegoś fanatyka... to już nie jego wina...
    Joanna (asianykiel17 {at} interia.pl)

  • 'Beznadziejny wiersz...ale opracownie dobre. A czytaliście ten wiersz,,Ach, gdyby, gdyby nawet piec zabrali..." ? Też beznadziejna, aż mnie śmieszy ta jego poezja...do d****z takim poetą.' popieram! czasem nawet małe dzieci potrafią napisać coś lepszego. mam te 'wiersze' w książce do polskiego i są do niczego! 'szranagajama' co to ma być? powtórzył to w wierszu o piecu parę razy i już wielka poezja. takie coś nawet idiota może napisać.
    Anonim ()

  • To sie nazywa grafomania,a że wiersz ten ma drugie dno i pare neologizmów nie zmnienia to faktu, iż jest pierdoleniem przeintelektualizowanego bezmózga. Jedyną zaletą tego pożal sie Boże "arcydzieła" jest to, że streszcze całą twórczość autora, a mianowicie jest to puste paplanie z ładnymi rymami. Jak chcecie to dalej sie nim podniecajcie i myślcie jacy to jesteście fajni i elitarni.
    Eligiusz (kola451 {at} wp.pl)

  • nie wiem dlaczego nie próbujecie nawet zrozumieć jego poezji? ja też na początku nie wiedziałam, jak zinterpretować jego wiersze, ale krok po kroku doszłam do tego.
    alo ()

  • "neologizm “natreść”, który ma formę wołacza" - z kontektstu wynika, iż słowo to użyte jest w znaczeniu czasownikowym i o ile mi wiadomo, to czasowniki się nie deklinują, lecz koniugują; zatem nie może być użyte w formie wołacza, jest to raczej tryb rozkazujący - to tak kwoli ścisłości
    Tadek ()





Tagi: