Szare eminencje zachwytu - analiza i interpretacja
klp.pl Lektury Analizy i interpretacje Motywy literackie Epoki
Tytuł wiersza zapowiada jego tematykę. Słowo “eminencja” kojarzy się z powagą i szacunkiem, tak bowiem (per “wasza eminencjo”) zwraca się do osób duchownych zajmujących wysokie stanowiska w kościelnej hierarchii (prymasa, biskupa). Frazeologizm “szara eminencja” oznacza kogoś niepozornego, niezauważalnego, kto jednak odgrywa w danej sprawie dużą rolę i kieruje innymi tak, że oni tego nie zauważają. W wierszu Białoszewskiego zwrot “szare eminencje” odnosi się do dwójki “bohaterów” utworu – łyżki durszlakowej i pieca kaflowego. Zwrot ten zwraca uwagę na niepozorność i jednocześnie znaczącą rolę tych przedmiotów. Rola ta polega na zachwycaniu podmiotu lirycznego – stąd wyrażenie “eminencjami zachwytu”.

Pierwsza zwrotka poświęcona jest łyżce durszlakowej, jednak o tym fakcie dowiaduje się czytelnik dopiero przy końcu. Najpierw zapoznaje się z bardzo bogatymi, wręcz sakralnymi metaforami, które rzadko odnosi się do tak błahego przedmiotu, jak łyżka durszlakowa. Podmiot liryczny patrząc na to narzędzie kuchenne przywołuje szereg obrazów. Przyrównuje łyżkę do rozgwieżdżonego nieba i monstrancji. Tłumaczy, że podobna jest do nieba, gdy podniesie się ją do światła. Rzeczywiście, łyżka durszlakowa, mająca kształt połówki sfery kuli, w której wydrążone są otwory może kojarzyć się ze sklepieniem niebieskim, a jej otwory z gwiazdami. Zwrot “nieprzecedzona w bogactwie” odwołuje się do dwóch kręgów znaczeń. Z jednej strony kojarzy się z patetycznym wyrażeniem “nieprzebrana w bogactwie”, a z drugiej strony z czynnością, którą dokonuje się przy pomocy tejże łyżki – odcedzaniem jedzenia z wody.

Druga zwrotka poświęcona jest piecowi kaflowemu. Podmiot liryczny zachwyca się jego pięknem – kaflami, szparami oraz grą świateł na jego powierzchni, gdy oświetla go zachodzące słońce. Piec przybiera wtedy różne kolory -
“może być siwy,
srebrny,
szary – aż senny…”
W świetle zachodzącego słońca piec ożywa, o czym świadczą użyte w wierszu czasowniki: “zachodzi” i “wpływa”. Statyczny piec nie jest więc martwy i zawsze taki sam – mieni się wieloma barwami i żyje.

Podmiot liryczny zachwyca się widzianymi przez siebie przedmiotami, dostrzega w nich aspekty niezuważane przez innych. Czyni z nich narzędzia kultu religijnego, obiekty swojego zachwytu.




  Dowiedz się więcej
1  Podłogo, błogosław! - analiza i interpretacja
2  Rozprawa o stolikowych baranach - analiza i interpretacja
3  “Teatr osobny” Białoszewskiego



Komentarze
artykuł / utwór: Szare eminencje zachwytu - analiza i interpretacja


  • "A nie chcą [ludzie] zrozumieć pierwszej warstwy wiersza – dosłowności. Od razu chcą załapywać coś innego, niż jest." Może nie zawsze trzeba sie doszukiwać czegoś zwłaszcza ze ten cytat pochodzi od samego autora tego utworu?
    Ettashi (angelika.koczela {at} gmail.com)

  • {at} olga- a ja zauważyłąm... wers "tasuje błyski albo gdy zachodzi" interpretacja jest bardzo w porządku i z chęcią do niej wracam kiedy tylko mam napisać coś o Białoszewskim i jego urozmaiconej twórczości. Dziękuję i pozdrawiam
    paula (paula.holowka {at} gmail.com)

  • Oczywiście że jest tam zachodzące słońce. Przyjrzyj się dobrze: "a szczególnie kiedy tasuje błyski albo gdy zachodzi" Poza tum światło ma ogromne znaczenie w tym wierszu. Podmiot liryczny eksponuje je w obydwu strofach.
    Michał ()

  • ejj, ja tam w drugiej zwrotce nie znalazłam żadnego zachodzącego słońca (a trochę się na analizach i interpretacjach znam). coś zachodzi, ale nikt nie powiedział, że to słońce. byłabym skłonna powiedzieć raczej, że to na przykład.
    olga ()

  • niepostarałas sie dziewczyno z tą interpretacja wiersza , gdyż zawiera powierzchowny komentarz tego utworu ...Ćwicz wiecej , a uda ci sie na pewno :-)
    CZARSSS ()

  • Super bardzo mi pomogliście:)) jestem w pełni zadowolona:))
    klaudia (klaudia123 {at} .pl)





Tagi: